Witam serdecznie. Tutaj wrzucam moje opowiadania, moje "pismakowe" sprawy. Opowiadania, i inne twory-potwory-utwory, wszystkie dostępne są w formacie pdf, linki do nich są po prawej. Nie mogę się zdecydować, czy wrzucać też linki do opowiadań do notek.
Blog nie jest chroniony w żaden sposób, więc nie musisz używać jakiegokolwiek "zmieniacza" proxy. Co więcej, nawet jeśli udajesz, że tu nie bywasz, to i tak wiem, że to nieprawda :)
Miłej lektury!
34. * * *
28.07.2010 :: 17:20 skomentuj (0)
Bez tytułu, z roboczym tytułem Podwórko. To miało być częścią czegoś większego. Ale nie wyszło, nie ma jak i gdzie tego wpleść. Więc jest, takie wyrwane z kontekstu, bez tytułu.
* * * (Podwórko)
33. Poplątany upał
28.06.2010 :: 22:02 skomentuj (2)
W upale jedno miesza się z drugim. Znalazłam coś toksycznego, napisanego dawno temu. I teraz starałam się tą toksynę zneutralizować. Łatwo nie było. Zajęło trochę czasu, a ja przecież lubię pisać "na raz", bo wtedy wychodzi najlepiej.
Poplątany upał.
32. Wieczorową porą w Las Vegas
09.06.2010 :: 18:50 skomentuj (0)
Siedziałam w szpitalu z siostrą, czułam, że chcę pisać.
-Wyślij mi "słowo klucz".
-"Wieczorową
porą w Las Vegas"
No i jest :)
XIII. Wyłączność
01.06.2010 :: 10:26 skomentuj (0)
Wczoraj "popełniłam" nieprzyzwoite opowiadanie. Wielce nieprzyzwoite, z użyciem wulgaryzmów (aż 2 razy). Nie jestem z niego dumna, nie wrzucę go tutaj.
To wszystko wina snów. Nie dają spokoju, zamieniają się w wenę. I potem powstają rzeczy, których nie chce pokazywać światu. Cholerna potrzeba prywatności i intymności u internetowej ekshibicjonistki.
Limeryk 4
01.06.2010 :: 10:22 skomentuj (0)
Powinnam się uczyć do testu
Mój mózg milczy w ramach protestu
Przedmiot nie jest trudny,
Proces nauki żmudny;
Moja wena szuka pretekstu.
Limeryk 3
01.06.2010 :: 10:20 skomentuj (0)
Warszawianka z ogromnym biustem
Zajadała się curry-wurstem,
Diety miała w dupie,
Żal topiła w zupie,
A zimą widziano ją z chrustem.
31. Ślimak
23.05.2010 :: 08:25 skomentuj (2)
O ślimaku.
30. Kara
23.05.2010 :: 07:49 skomentuj (0)
Chciałam i dostałam. Koszmarny sen, okrutny, bolesny. Bardzo bolesny. Wróciły strachy.
Ale przynajmniej coś napisałam z tej okazji. To chyba dobrze.
XII. Koszmary.
22.05.2010 :: 22:38 skomentuj (0)
Koszmary są dobre dla kreatywności. Inspirują.
Tak się mówi.
Nie miałam snów od paru dni. Tym bardziej koszmarów.
Według niektórych teorii sny same w sobie są mozaiką stworzoną przez podświadomość.
Piszę mozaiką. Dużo małych elementów, każdy z pudełka z innym kolorem, odcieniem, fakturą. Z bliska obrzydliwość, z daleka nawet ujdzie, ładny landszaft. Albo portret. Mozaika wspomnień, wrażeń, skojarzeń, wzorów, stworów, potworów.
Czekam na koszmar, który zamienię w dobre słowo pisane.
Limeryk 2
22.05.2010 :: 22:33 skomentuj (0)
Rzezimieszek z Rzesznikowa
się po lasach ciągle chowa;
po drzewach się wspina,
brakuje mu wina
i mchem mu porosła głowa.
Limeryk 1.
19.05.2010 :: 22:41 skomentuj (2)
Nowość, nowość, totalna nowość na QUAINT QUALITY!
Stara poetka co w Kłodnie
Życie prowadziła płodnie
(Miała szósktę dzieci,
Podobnych do śmieci)
I nie starzała się godnie.
29. Szło na deszcz.
19.05.2010 :: 22:38 skomentuj (0)
Bo maj w tym roku nie będzie ładny.
Ani estetyczny. Ani miły.
Niestety, nie spłynie też krwią.
28. Czystość sumienia.
13.05.2010 :: 12:05 skomentuj (0)
Zastanawiało was kiedyś, czemu w hotelach tyle jest bieli? To proste - to chwyt. Biel jest czysta i wiemy, że trudno białe rzeczy utrzymać w nienagannym stanie. Biała pościel, ręczniki i porcelana ma nas przekonać, że w hotelu jest czysto a obsługa uwija się jak mróweczki.
Że wszystko jest w najlepszym porządku.
27. Książka o moim przyszłym życiu.
28.04.2010 :: 23:02 skomentuj (2)
Aj tam książka, kilka stron zaledwie. Oj tam książka, zwyczajny notes z telefonami.
Tytuł pochodzi od Kysztoffa. Napisałam to w czasie dzisiejszych zajęć.
Przyszłość jest niepewna. Co innego czarny notes :)
XI. O sztuce.
16.04.2010 :: 15:24 skomentuj (0)
AJ. opowiadał na uczelni o człowieku którego spotkał. O punku, który dał mu książkę, którą sam napisał. Miał powiedzieć:
Chcę, żeby to trafiło do ludzi, żeby ludzie przeczytali. Jakby co, skseruj. Nie będę się czepiał, chcę, żeby ludzie to czytali.
AJ.: Fajnie, że chciał tak dać od siebie, taki normalny człowiek, że chce szerzyć sztukę, dobro, piękno, za darmo!
QQ.: A ja głupia wysyłam próbki do wydawnictw... Chcę zarobić na tym co piszę.
AJ.: A widzisz, może gdybyś za darmo rozdawała dobrą literaturę...
QQ.: To co piszę nie jest dobre.
AJ.: Więc czemu ktoś miałby chcieć to kupić.
QQ.: Mam dobrych ludzi od PR.