quaint-quality at ownlog '06

       Witam serdecznie. Tutaj wrzucam moje opowiadania, moje "pismakowe" sprawy. Opowiadania, i inne twory-potwory-utwory, wszystkie dostępne są w formacie pdf, linki do nich są po prawej. Nie mogę się zdecydować, czy wrzucać też linki do opowiadań do notek.
      Blog nie jest chroniony w żaden sposób, więc nie musisz używać jakiegokolwiek "zmieniacza" proxy. Co więcej, nawet jeśli udajesz, że tu nie bywasz, to i tak wiem, że to nieprawda :)
       Miłej lektury!


Kogo próbuję oszukać?


05.02.2011 :: 11:59 skomentuj (0)
Przecież ten blog wziął i zdechł!!


Limeryk 5


26.11.2010 :: 12:14 skomentuj (0)
Pewien pan swoją parówką
podzielił się z bożą krówką
co w stroju pawia
(albo i żurawia)
latała po mieście z karkówką.


Dupa. Tu kończy się moja kreatywność przeznaczona dla ogółu. Resztę przeznaczę na niesamowicie durnwaty esej o upadku szkolnictwa wyższego w Polsce.


No do jasnej cholery.


25.11.2010 :: 22:02 skomentuj (0)
Nie mam czasu. Zanikł. Praca i uczelnia pożerają go tak skutecznie, że nie mam czasu nawet pisać tego, co muszę (czyt. magisterki). Masakra.


36. Używanie


08.10.2010 :: 21:24 skomentuj (0)
Powrót na uczelnie ma tą zaletę, że mogę bezkarnie siedzieć i pisać. I nie mieć poczucia zmarnowanego czasu.

Potworek-utworek zainspirowany ostatnimi wyjściami.Potworek-utworek-przetworek


35. Monochrom


06.08.2010 :: 20:40 skomentuj (0)
Juwenaliowe oświecenie. Nie było komu tego wszystkiego powiedzieć. Nie ma komu, bo nikt nie chciał posłuchać. A we mnie nie może ciągle siedzieć, trzeba wysupłać i opublikować. Straci na sile. Więc wplotłam to w coś. Plecionki, mozaiki, coś z niczego. Lubię. Bardzo.

35. Monochrom


Ale to wszystko ocieka pozytywnym przesłaniem. Pewnie nie widać. Ale tak właśnie jest. Na prawdę :)


34. * * *


28.07.2010 :: 17:20 skomentuj (0)
Bez tytułu, z roboczym tytułem Podwórko. To miało być częścią czegoś większego. Ale nie wyszło, nie ma jak i gdzie tego wpleść. Więc jest, takie wyrwane z kontekstu, bez tytułu.

* * * (Podwórko)


33. Poplątany upał


28.06.2010 :: 22:02 skomentuj (2)
W upale jedno miesza się z drugim. Znalazłam coś toksycznego, napisanego dawno temu. I teraz starałam się tą toksynę zneutralizować. Łatwo nie było. Zajęło trochę czasu, a ja przecież lubię pisać "na raz", bo wtedy wychodzi najlepiej.

Poplątany upał.




32. Wieczorową porą w Las Vegas


09.06.2010 :: 18:50 skomentuj (0)
Siedziałam w szpitalu z siostrą, czułam, że chcę pisać.
-Wyślij mi "słowo klucz".
-"Wieczorową
porą w Las Vegas"

No i jest :)


XIII. Wyłączność


01.06.2010 :: 10:26 skomentuj (0)
   Wczoraj "popełniłam" nieprzyzwoite opowiadanie. Wielce nieprzyzwoite, z użyciem wulgaryzmów (aż 2 razy). Nie jestem z niego dumna, nie wrzucę go tutaj.
   To wszystko wina snów. Nie dają spokoju, zamieniają się w wenę. I potem powstają rzeczy, których nie chce pokazywać światu. Cholerna potrzeba prywatności i intymności u internetowej ekshibicjonistki.



Limeryk 4


01.06.2010 :: 10:22 skomentuj (0)
Powinnam się uczyć do testu
Mój mózg milczy w ramach protestu
Przedmiot nie jest trudny,
Proces nauki żmudny;
Moja wena szuka pretekstu.



Limeryk 3


01.06.2010 :: 10:20 skomentuj (0)
Warszawianka z ogromnym biustem
Zajadała się curry-wurstem,
Diety miała w dupie,
Żal topiła w zupie,
A zimą widziano ją z chrustem.



31. Ślimak


23.05.2010 :: 08:25 skomentuj (2)
O ślimaku.


30. Kara


23.05.2010 :: 07:49 skomentuj (0)
Chciałam i dostałam. Koszmarny sen, okrutny, bolesny. Bardzo bolesny. Wróciły strachy.
Ale przynajmniej coś napisałam z tej okazji. To chyba dobrze.



XII. Koszmary.


22.05.2010 :: 22:38 skomentuj (0)
Koszmary są dobre dla kreatywności. Inspirują.
Tak się mówi.
Nie miałam snów od paru dni. Tym bardziej koszmarów.

Według niektórych teorii sny same w sobie są mozaiką stworzoną przez podświadomość.
Piszę mozaiką. Dużo małych elementów, każdy z pudełka z innym kolorem, odcieniem, fakturą. Z bliska obrzydliwość, z daleka nawet ujdzie, ładny landszaft. Albo portret. Mozaika wspomnień, wrażeń, skojarzeń, wzorów, stworów, potworów.

Czekam na koszmar, który zamienię w dobre słowo pisane.



Limeryk 2


22.05.2010 :: 22:33 skomentuj (0)
Rzezimieszek z Rzesznikowa
się po lasach ciągle chowa;
po drzewach się wspina,
brakuje mu wina
i mchem mu porosła głowa.



ownlog.com

Kategorie
opowiadania(34)
meta-blog(12)
limeryk(4)

Linki
Poulet de Montage
Blog
_______________
1. Guzik ...
2. Lustro
3. Krótko o panu X
4. Życie zadbanej kotki
6. Kwestia nerki
7. Wrzosowe Anioły
9. O bólu głowy u Słowian
10. Wieczorem
11. W Inny Wieczór
12. Glaswegian Blues
13. Szczyt chlapany
14. Kolce
15. Ośmielanie
16. Lawina
17. Zofia i Motyl.
18. Symetria.
19. Zmiany.
20. Dentysta.
21. CIECIE/CIĘCIE
22. Marionetka
23. Bryza
24. Tabu
25. Booty Call
26. Z deszczem.
27. Książka o moim przyszłym życiu.
28. Hotel.
29. Szło na deszcz
30. Kara
31. O ślimaku.
33. Popl?tany upa?

Kontakt e-mail

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl

7d1be1726abcc84c70be8d145c65b377